Dlaczego boli nas brzuch, gdy się stresujemy?

W jaki sposób nasz mózg, będący centrum dowodzenia, dowiaduje się, że w jelitach dzieje się coś złego?

Często słyszymy się, że stres i silne emocje wywołują choroby jelit, żołądka i innych narządów wewnętrznych. Obciążamy nasz brzuch wszystkimi swoimi emocjami i napięciami, gdy się zakochamy czujemy „motylki”, natomiast gdy jesteśmy potwornie zestresowani odczuwamy napięcie ściskające jelita i żołądek. Dlaczego się tak dzieje? W jaki sposób mózg komunikuje się z naszymi trzewiami?

Rolę łącznika pomiędzy mózgiem, a narządami wewnętrznymi pełni nerw błędny. Jest to najdłuższy nerw czaszkowy, sięgający od rdzenia przedłużonego aż do jamy brzusznej. Jest parzysty: prawy i lewy, rozpoczyna się w rdzeniu przedłużonym, oplata przełyk, biegnie między płucami i sercem, a następnie przebija przeponę i trafia w końcu do trzewi. Unerwia on żołądek, wątrobę, trzustkę oraz jelita.

Na podstawie informacji przesyłanych przez nerw błędny mózg może wytworzyć sobie obraz tego, co się dzieje w naszej jamie brzusznej. Sygnały pochodzące z brzucha przetwarzane są w naszej podświadomości, dlatego często ciężko jest je rozpoznać. Efekty tej komunikacji widzimy już od urodzenia, kiedy to dziecko informuje nas płaczem o tym, że boli go brzuszek lub jest głodne. Kiedy narządy wewnętrzne nie pracują prawidłowo, przesyłają informacje do mózgu, że coś jest nie w porządku. Dzieje się to także w drugą stronę, czyli jeśli nasz mózg jest przeciążony – np. stresem również on przesyła komunikaty do jelit.

Gdy jesteśmy narażeni na stres, nasz mózg skupia się całkowicie na obecnej sytuacji i potrzebuje więcej energii, aby temu sprostać. Przy długotrwałym stresie mózg wciąż wysyła sygnały o stanie wyjątkowym w naszej centrali i zwiększa wykorzystywaną przez siebie energię „kradnąc” ją z innych obszarów, głownie z układu pokarmowego. W efekcie dopada nas złe samopoczucie, zmęczenie, wymioty, biegunka czy też utrata apetytu. Dodatkowo nierzadko odczuwamy negatywne emocje, z którymi nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Każdy na pewno zna ten stan z własnego doświadczenia!

Ciągły stres doprowadza nasze jelita do ruiny i powoduje, że alarmują one mózg znacznie częściej o swojej kondycji niż powinny. Nazywamy ten stan zespołem jelita drażliwego/nerwicą jelitową. Utrzymujące się napięcie w jamie brzusznej wywołane stresem może znacząco wpływać na inne układy naszego organizmu, dlatego podczas długotrwałego stresu mogą pojawić się dolegliwości bólowe (i nie tylko!) w różnych obszarach naszego ciała. Dzieje się tak, ponieważ nasz organizm w sytuacjach stresowych jest nastawiony na reakcję „walcz albo uciekaj” i atakowany hormonami stresu. Nasze ciało nie ma wtedy siły oraz czasu na regenerację.

Watro więc zrelaksować i dać odpocząć naszemu mózgowi, aby mógł prawidłowo reagować, chronić i zarządzać naszym ciałem.

Natalia Śledziona

(Foto: https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2018/04/brain-in-stomach.jpg)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *