Czy warto się rolować?

Jeden z ostatnich artykułów na naszej stronie doskonale wskazywał jak wielką rolę pełni rozciąganie w naszym codziennym życiu i jakie korzyści może przynieść osobą regularnie uprawiającym sport. Kto jeszcze nie czytał, warto do niego wrócić!

Dzisiaj zagłębimy się jeszcze bardziej w temat samodzielnej pomocy. Czy istnieje coś co jeszcze możemy zrobić dla naszych ścięgien i mięśni, co może przynieść nam wymierne korzyści dla naszego ciała?

Okazuje się że jak najbardziej tak. Foam Rolling lub zwyczajnie – rolowanie. Zdobywa coraz więcej popularności i to nie tylko kwestia mody i rosnącej popularności fitnesowego stylu życia ale głownie z uwagi na skuteczność samej metody.

Na czym polega?
Mówiąc najprościej – na rolowaniu ciała za pomocą tzw. rolerów / wałków.

Co ma na celu powyższy zabieg?
Po pierwsze rozluźnienie spiętych włókien mięśniowych i całego aparatu mięśniowo – powięziowego. To pomoże nam z kolei zwiększyć zakresu ruchomości ciała w danych sekwencjach ruchowych.

Kolejną zaletą tzw. autorozluźniania jest spadek zmęczenia oraz bolesności mięśniowej bezpośrednio po treningu oraz zwiększenie elastyczności mięśni i powięzi. Poprawa tych czynników bezpośrednio przyczyni się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia kontuzji.

Często można niestety zauważyć błędy popełniane przez osoby, które zaczynają się rolować tylko ze względu na modę.

Błędów można popełnić sporo m.in zbyt szybki ruch, bez skupienia się na czuciu struktur mięśniowych. Zbyt długie rozluźnianie mięśni przed treningiem siłowym, które zamiast przygotować włókna do treningu rozleniwi je i może spowodować efekt odwrotny do zamierzonego.

Rolowanie nie jest trudnym zabiegiem jednak na początku warto skonsultować się z trenerem lub fizjoterapeutą, którzy wskażą odpowiednie techniki i sposoby na bezpieczne i skuteczne używanie rolera.

Michał Karolczyk
Trener Personalny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *