Czy tylko tenisista może mieć łokieć tenisisty?

Łokieć tenisisty to dosyć popularne schorzenie dotyczące bólu zlokalizowanego po zewnętrznej stronie łokcia. W tym miejscu znajdziemy nadkłykieć kości ramiennej do którego przyczepione są ścięgna mięśni prostowników nadgarstka oraz palców. Ból pojawia się z powodu wystąpienia stanu zapalnego w obrębie ich przyczepu, natomiast przyczyna dolegliwości znajduje się gdzie indziej! Jest to tylko miejsce które najbardziej “obrywa” i w następstwie przyjmuje na siebie wszystkie przeciążenia.

Do łokcia tenisisty najczęściej dochodzi poprzez nieprawidłowy wzorzec ruchu całej kończyny górnej oraz powtarzające się przeciążenia np. ciągle wykonywane takie same ruchy, które wywołują mikrouszkodzenia w obrębie przyczepu tych mięśni. Ból pojawia się podczas każdej czynności, w którą są zaangażowane mięśnie prostowniki nadgarstka i palców, czyli podczas podnoszenia przedmiotów, pisaniu na klawiaturze, otwieraniu drzwi, wkręcaniu i odkręcaniu śrubek oraz wielu, wielu innych.

Najczęściej spotykają się z tym schorzeniem osoby takie jak: pracownicy biurowi, informatycy, wspinacze, dlatego nazwa może wydawać się myląca.

Co już zrobić jeśli spotka nas ta dolegliwość?

Na ogół w tej dysfunkcji mięśnie, które są najsłabsze to mięsień czworoboczny, naramienny, trójgłowy oraz mięśnie prostowniki palców. To z nimi między innymi będziemy pracować podczas terapii. W tym schorzeniu najczęściej musimy skupić się na pracy z całą kończyną górną, wzmocnieniu słabych mięśni, a rozluźnieniu nadmiernie napiętych antagonistów. Następnie wprowadzamy profilaktykę i autoterapię w domu, aby ból nie powrócił!

Należy pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualny! Najlepiej po odczuciu pierwszych dolegliwości zgłosić się jak najszybciej do fizjoterapeuty, nie czekać aż ból “sam przejdzie” ponieważ najczęściej sam nie przechodzi, a im dłużej zwlekamy tym terapia jest cięższa!

Natalia Śledziona

Dlaczego masz problem z brzuchem – czyli RMPB

Wiotki brzuch i nadmiar skóry, czy dziwny kształt pępka po porodzie to zmora wielu pań. Znasz to z własnego doświadczenia albo widziałaś lub słyszałaś od innej kobiety? Pochylimy się dziś nad tym problemem i omówimy dlaczego tak się dzieje przy rozejściu mięśnia prostego.

Jeśli nie czytałaś ostatnich moich wpisów to z tego miejsca serdecznie zachęcam Cię do nadrobienia. Dowiesz się z nich czym jest rozejście mięśnia prostego oraz co może je wywołać, a także jaką role spełnia postawa ciała przy tej dolegliwości. Poniżej linki 🙂

Jak już wiesz, problem jest bardziej złożony, a często pierwszym objawem jest nienaturalny kształt brzucha. Oczywiście sam wygląd, w porównaniu do problemów zdrowotnych jakie mogą wiązać się z RMPB, jest najmniej szkodliwy. Najważniejsze, żeby szybko zdiagnozować problem i rozpocząć odpowiednią terapię.

Do problemów współistniejących zaliczymy między innymi:
• bóle kręgosłupa (częściej w dolnych odcinkach)
• bóle miednicy
• zaburzenia pracy układu trawiennego tj: wzdęcia, zaparcia, przelewania,zgaga
• zły wzorzec oddychania
• nieprawidłowa postawa ciała
• dysfunkcje w pracy narządów miednicy tj nietrzymanie moczu lub trudności z jego oddaniem
• przepuklina pępkowa lub przełykowa
• dysfunkcje seksualne
• obniżenie lub wypadanie narządów (pęcherza moczowego/pochwy/odbytnicy)

Nie w każdym przypadku objawy będą te same. Wyróżniamy również różne typy rozejścia w zależności od miejsca między brzuścami w którym występuje, dlatego tak ważne jest indywidualne podejście.
Wygląd brzucha zależny jest od stanu naszych mięśni. Jesteśmy integralną całością i nie od dziś wiadomo, że wysportowana sylwetka jest bardziej jędrna i szczuplej się prezentuje. Dzieje się tak, dzięki przyleganiu do skóry powięzi, która otacza nasze mięśnie. Prawidłowo napięte i dobrze pracujące mięśnie wpływają więc na jej kondycje i wygląd zewnętrzny. Dlatego odseparowanie brzuśców mięśnia prostego sprawia, że skóra jest pomarszczona i obwisła. Pamiętaj jednak, że to defekt kosmetyczny i jak zadbasz o siebie od środka to „skutkiem ubocznym” będzie poprawa wyglądu brzucha!

Mam nadzieję, że jeśli problem Ciebie dotyczy to zgłosisz się po pomoc. Niestety jeśli nie wdroży się odpowiedniego postępowania to sam nie zniknie. Przenoszony z kolei może pociągać za sobą kolejne niekorzystne objawy więc im szybciej rozpoczniesz terapię tym ryzyko powikłań mniejsze.

Jeśli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem, zapraszam również na wizytę do siebie.

Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam.
Justyna Straszak

Jak poradzić sobie z bólem oczu?

Jak zniwelować ból oczu?

Często od długiej pracy przy komputerze, czytania czy też przemęczenia możemy odczuwać ból oczu. Przedstawię Wam dziś 4 proste ćwiczenia pochodzące z Chińskiego Automasażu, które możemy wykonać dosłownie wszędzie!

Zaczniemy od ćwiczenia, które nazywa się „PALMING”

Siadamy swobodnie, zamykamy oczy i zakrywamy je dłońmi – prawa dłoń na prawym oku, a lewa dłoń na lewym oku. Palce obu rąk mogą się częściowo krzyżować na czole. Uwaga – Nie dotykamy dłońmi oczu oraz nie naciskamy na nie, po prostu je zakrywamy – tak aby widzieć tylko czerń. Łokcie swobodnie opieramy o kolana lub stolik i się rozluźniamy. Robimy głęboki wdech i wydech, im głębsza czerń – tym bardziej się rozluźniają mięśnie oczu. Siedzimy tak ok. 10 min, aż poczujemy że nasze oczy są odprężone i rozluźnione 🙂

Następnie wykonamy masaż brwi!

Kładziemy opuszki palców wskazującego i środkowego na przyśrodkowym końcu brwi ( nad nasadą nosa) i z delikatnym uciskiem pociągamy brwi na zewnątrz 10 razy.

Trzecie ćwiczenie to tzw. „Obracanie gałkami ocznymi „

Siadamy wygodnie, najlepiej z oparciem (jeśli nie ma gdzie to stać też można) i zamykamy oczy. Wykonujemy obrót gałkami ocznymi trzy razy w stronę wskazówek zegara i trzy razy w stronę przeciwną. Powtarzamy 3 razy i powoli otwieramy oczy. Kończymy spojrzeniem w górę 3-5 sekund, najlepiej przy nieruchomej głowie! Dobrze jest powtórzyć to ćwiczenie 3 razy.

Ostatnie ćwiczenie nazywane jest po chińsku „Wydłużeniem życia”.

Standardowo zamykamy oczy, a następnie musimy położyć palce wskazujące po obu stronach nasady nosa. W tym miejscu wywieramy delikatny nacisk i powoli zjeżdżamy w dół opuszkami do nozdrzy.

Powtarzamy ok 20 razy.

Zachęcam Was serdecznie do wypróbowania tych ćwiczeń. Są naprawdę proste, nie wymagają poświęcenia dużej ilości czasu, a mogą przynieść znaczną ulgę dla naszych oczu!

Natalia Śledziona

Dlaczego rola postawy ciała jest tak ważna przy problemach z mięśniami brzucha?

Czy wiesz dlaczego postawa ciała jest jedną z głównych składowych w procesie rehabilitacji, przy rozejściu mięśnia prostego brzucha(RMPB)? Zrozumienie mechanizmu powstawania dysfunkcji daje ponad 50% skuteczności w procesie leczenia. Dlaczego? To jak poznanie słabych stron u wroga i ich umiejętne wykorzystanie w walce z nim. Zapraszam więc do krótkiej lektury!

Ostatnio pisałam o tym czym jest rozejście mięśnia prostego brzucha i dlaczego może pojawić się po porodzie. Jeżeli nie mieliście okazji przeczytać tego wpisu to zachęcam do nadrobienia zaległości.

Kontynuując temat, dziś przyjrzymy się naszej postawie. Niestety kiedy jest ona wadliwa, sytuacja zaczyna się komplikować, a nasz organizm uruchamia procesy adaptacyjne. Oznacza to zwiększenie pracy innych mięśni, co powoduje ich przeciążenia, które rzutują też na układ kostny. Przekłada się to początkowo na uczucie dyskomfortu w pozycji siedzącej czy stojącej. Niestety pojawiające się w międzyczasie, nawet drobne urazy, zwiększają proces adaptacyjny, który skutkować będzie uszkodzeniami mięśniowym i kostnymi.

Zmiany w strukturze tkanki np. w mięśniu powodują, że proces adaptacji zaczyna szwankować. Zdolności przystosowawcze ulegają zmniejszeniu, ponieważ spada wydolność w przeciążonych miejscach, a objawy zaczynają się nasilać. Taka sytuacja ma miejsce u  pacjentek z rozejściem mięśnia prostego brzucha. W przypadku pań po porodzie, rosnący brzuch ciążowy i adaptacja ciała w tym czasie jest wynikiem RMPB, zaznaczając że nie sama ciąża jest przyczyną jego powstania. Postawa kobiety ciężarnej z każdym miesiącem ulega zmianie, a do najważniejszych zaliczymy: przeniesienie środka ciężkości ciała, pogłębienie krzywizn kręgosłupa, czy zmianę rozkładu napięcia mięśni i powięzi.

Badanie i ocena postawy jest więc kluczowym aspektem w procesie rehabilitacji RMPB. Terapeuta na wizycie identyfikuje nieprawidłowości, dlatego tak ważne jest zasięgnięcie porady u specjalisty. Właściwe ustawienie ciała sprawia, że struktury naszego ciała dobrze ze sobą współgrają. Optymalne napięcie daje nam równowagę, która niezbędna jest w procesie zdrowienia.

Wiedza z zakresu mechanizmu powstawania problemu/dysfunkcji jest pierwszym krokiem, aby wprowadzić efektywne działania lecznicze. Jeśli wiemy jaki jest cel kolejnych etapów rehabilitacji, to jesteśmy w stanie z większą skutecznością przestrzegać zaleceń. Trzeba zaznaczyć, że u każdej osoby z tym samym problemem, powody jego powstania mogą być i są inne, dlatego terapia musi być dobra indywidualnie. To co u jednej osoby będzie przynosić efekty, u drugiej może je opóźniać, dlatego warto zacząć od nauczenia się siebie oraz poznania swoich słabości i możliwości.

W kolejnym wpisie skupimy się na objawach towarzyszących RMPB. Weźmiemy pod lupę również brzuch jako całość, bądźcie więc czujni 🙂

Z pozdrowieniami

Justyna Straszak

Dlaczego tak ważna jest równowaga kwasowo-zasadowa?

Wielkanoc już za nami! Szybko Nam minął ten świąteczny czas, w tym roku również nieco nietypowo. Z pewnością każdy zajadał się tradycyjnymi wielkanocnymi przysmakami. Jaki miały one wpływ na nasz organizm?

Ciało ludzkie jest wspaniałą maszyną, która kierowana jest poprzez wiele mechanizmów utrzymujących je w zdrowiu. Jednym z tych mechanizmów jest właśnie równowaga kwasowo-zasadowa.

Nasza skóra, aby zabezpieczyć nas przed bakteriami ma kwaśne pH w granicach 3,5 do 5,5, natomiast pH naszej śliny wynosi od 6 do 7,5 i chroni to miedzy innymi zęby przed próchnicą. Sok żołądkowy posiada bardzo niskie pH od 1 do 2,5, w przeciwieństwie jelito grube ma wartość pH od 6 do 7,5. Pokazane wartości tworzą tytułową równowagę.

Dlaczego o tym wspominam?

Obniżony poziom pH w naszym organizmie oznacza nadmiar substancji kwasowych, czyli zakwaszenie, a zwiększony poziom pH – nadmiar substancji zasadowych.

Mając nieurozmaiconą dietę oraz stresujący tryb życia możemy doprowadzić do zachwiania tejże równowagi poprzez zakwaszenie organizmu. O dziwo nie chodzi o zakwaszanie poprzez np. jedzenie „kwaśnych produktów kiszonych” Jest wręcz na odwrót!

Zakwaszenie organizmu może prowadzić do rozwoju pasożytów, grzybów i nieprawidłowej flory bakteryjnej oraz być przyczyną objawów takich jak zgaga, bóle mięśni i stawów, przewlekłe zmęczenie, bóle głowy, większa podatność na INFEKCJE WIRUSOWE, obniżenie odporności czy też pogorszenie stanu skóry i włosów.

Produkty które zakwaszają nasz organizm to między innymi chleb, mięso, biały cukier, przetworzona żywność, sery, słodzone napoje, alkohol, kawa, herbata. Jak widać, są to często produkty, które jemy na co dzień, więc warto jest uzupełniać dietę o produkty zmniejszające zakwaszenie organizmu, czyli np. warzywa, owoce, twarogi i jogurty, kiszona kapusta i ogórki.

Jeśli chcesz poprawić swoje samopoczucie możesz zacząć już teraz!

Natalia Śledziona

Drogie Panie, co z tym brzuchem? O mięśniu prostym słów kilka!

W naszym gabinecie dużą grupą pacjentów stanowią kobiety zaraz po porodach. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony dolegliwości, z którą skutecznie radzimy sobie na co dzień! Rozejście mięśnia prostego brzucha to bardzo szeroki temat, a zarazem bardzo ważny w kontekście naszego zdrowia dlatego będzie rozwijany stopniowo u nas na stronie. Pierwszy wpis z tej serii jest poświęcony opisowi problemu, więc zachęcamy wszystkich do zapoznania się z tematem, a szczególnie panie w ciąży oraz te, które poród mają już za sobą.

Rozejście mięśnia prostego brzucha (RMPB) jest zaburzeniem strukturalnym i funkcjonalnym pojawiającym się w ciele. Problem najczęściej dotyczy kobiet po poradach (na nim się skupimy), ale mężczyźni i dzieci też się z nim zmagają.

W ciąży ściana brzucha musi znacznie zwiększyć swój wymiar dlatego dochodzi do fizjologicznego rozluźnienia i rozciągnięcia mięśni oraz tkanki łącznej, która je scala. Dostosowuje się w ten sposób do zwiększającej się objętości brzucha oraz ciśnienia w jego wnętrzu. Dlatego zaraz po porodzie tkanki te pozostają w słabym napięciu, a proces ich regeneracji, czyli powrotu do odpowiedniego napięcia i długości, trwa co najmniej kilka tygodni. Niestety nie zawsze przebiega prawidłowo. 

Przyczyną utrzymującego się RMPB jest zaburzenie struktur w ciele, stałe lub czasowe zwiększone ciśnienie śródbrzuszne oraz brak prawidłowej funkcji. Jeśli nie dostarczymy naszym mięśniom prawidłowego bodźca w postaci odpowiedniego ruchu, nastąpi pogłębienie problemu manifestujący się zanikiem tkanki. Kiedy struktura w naszym ciele niedomaga, nie jesteśmy w stanie odbudować jej funkcji ,więc wpadamy w błędne koło, jeśli w porę nie zaczniemy odpowiedniej terapii.

Nie należy skupiać się tylko na mięśniu prostym brzucha, bo często problem leży w innych strukturach. Często cała ściana brzucha, wszystkie jej mięśnie, pozostaje w nadmiernym napięciu, występuje zły wzorzec oddechowy oraz nieprawidłowa postawa. Bardzo często problemy te występują u kobiet jeszcze przed zajściem w ciążę.

Aby nastąpił fizjologiczny powrót do formy po porodzie kobieta potrzebuje czasu oraz dobrych nawyków ruchowych. Przy zaburzeniach postawy i oddechu oraz za wcześnie aplikowanych zbyt dużych obciążeniach, ciało nie ma odpowiednich warunków by regeneracja nastąpiła samoistnie i we właściwym czasie.

Wyczekujcie następnego wpisu o tym jakie objawy towarzyszą RMPB, jakie mogą pojawiać się problemy jeśli zbagatelizujemy problem oraz jak radzić sobie kiedy już mamy stwierdzony. Jeśli ciekawi Was coś szczególnie w tym temacie to dajcie znać w komentarzu lub wiadomości.

Justyna Straszak

Najlepsze sposoby na regenerację!

W poprzednim wpisie pisaliśmy dla Was o tym skąd się właściwie bierze zmęczenie po treningu i dlaczego warto dbać o właściwą regenerację. Dziś mamy dla Was bardzo konkretne porady, w jaki sposób efektywnie zadbać o fizyczną sferę naszego życia i swój organizm.

Jak więc odpowiednio zabrać się za regenerację naszego ciała?

  1. Odpoczywaj aktywnie!
    Już nawet 30 minutowy spacer poprawi ukrwienie przeciążonych mięśni i wpłynie na odbudowę mikro-urazów we włóknach mięśniowych.
  2. Pij dużo wody!
    Dzięki wodzie, komórki mięśniowe są w stanie transportować substancje odżywcze i zbędne produkty przemiany materii. Mówi się, że każdy dorosły człowiek powinien wypijać co najmniej 2,5 litra wody dziennie, podczas treningu musimy zwiększyć tę ilość.
  3. Odżywiaj się zdrowo!
    Zróżnicowana dieta, nieprzejadanie się i regularne posiłki to podstawa.
  4. Rozciągaj się, roluj, masuj zmęczone mięśnie!
    Wystarczy rolować każdą partię mięśniową 2 razy po 1 minucie, aby odczuć już pozytywne efekty.
  5. Stosuj ćwiczenia relaksujące!
    Może to być zwykła medytacja (o której znajdziecie osobny artykuł na naszej stronie), trening progresywnej relaksacji mięśni Jacobsona czy też trening autogenny Schultza.
  6. Śpij co najmniej 7 do 8 godzin!
  7. Bądź pogodny!
    Mniej stresu = mniej kortyzolu (hormon stresu) we krwi = lepsza regeneracja 🙂
  8. Unikaj napojów alkoholowych i nie pal!

Stosowanie pojedynczych elementów z powyższej listy na pewno przyniesie pozytywne rezultaty ale dopiero połączenie ich wszystkich w całość sprawi, że poczujemy realną różnicę. Elementy których nie stosowaliście do tej pory najlepiej wdrażać pojedynczo, np. jeden lub dwa na tydzień.

Trzymam kciuki za Waszą dobrą i skuteczną regenerację!

Natalia Śledziona

Regeneracja kluczem do sukcesu

Jeśli poważnie podchodzisz do treningów i swojego zdrowia, nie ważne czy to wspinaczka, ćwiczenia na siłowni, bieganie czy też judo, to wiesz jak bardzo ważna jest regeneracja organizmu!

Czas kwarantanny jest idealnym sposobem na odpoczynek i przygotowanie naszego ciała do dalszych treningów i uzyskania lepszych rezultatów po powrocie do regularnych treningów, gdy już otworzą nasze ulubione miejsca do ćwiczeń.

Bardzo istotne jest, aby nie doprowadzać do maksymalnych przeciążeń, ponieważ wszystkie mikro-uszkodzenia mogą prowadzić do kontuzji, spadku wydajności treningowej lub nawet choroby!

Jeśli odpowiednio zregenerujesz organizm, odzyskasz więcej sił i będziesz lepiej sobie radzić z treningami w przyszłości. Regeneracja pomiędzy treningami powinna wejść w nawyk, aby nie doprowadzić do przetrenowania i kontuzji!

Zdolność regeneracji organizmu zależy od wielu czynników takich jak płeć, wiek, styl życia czy też ogólna sprawność fizyczna. Biorąc sprawy w swoje ręce odzyskasz dużo szybciej siłę oraz zwiększysz swoje umiejętności.

Dlaczego jesteśmy zmęczeni po treningu?

Składa się na to kilka przyczyn:

  • wyczerpanie zasobów energii w komórkach mięśni,
  • gromadzenie ubocznych produktów przemiany materii w wyniku beztlenowego metabolizmu glikogenu ,
  • obniżenie poziomu glukozy we krwi,
  • mikro-urazy mięśni,
  • zmęczenie ośrodkowego układu nerwowego.

Wzrost mięśni oraz ich adaptacja nerwowo mięśniowa po ciężkim treningu może zachodzić nawet cztery dni lub więcej! Tzw. „Domsy” (zakwasy) są odczuwalne proporcjonalnie do ilości mikro-urazów wywołanych przez trening, dlatego całkowita odbudowa mięśni aby były one silniejsze niż przed treningiem, wymaga dłuższego odpoczynku.

Jak więc odpowiednio zabrać się za regenerację naszego ciała?

O tym już w kolejnym artykule 🙂

Natalia Śledziona

Przywitaj wiosnę głębokim oddechem!

Wiosna !

Przywitajmy ją głębokim oddechem -dosłownie!

Wydawać by się mogło, że oddech to bułka z masłem i chleb powszedni dla każdego. Po co go ćwiczyć skoro cały czas to robimy i tu zaczynają się schody, ponieważ okazuje się, że wiele osób oddycha nieprawidłowo.

Głównym mięśniem oddechowym jest przepona i to ona powinna wykonywać całą prace. Wyróżniamy również mięśnie oddechowe pomocnicze, które z kolei w prawidłowych warunkach wspomagają przeponę w sytuacji zwiększonego zapotrzebowania (np intensywny wysiłek lub bardzo duży stres). Mięśnie te w swojej głównej roli odpowiadają za stabilizacje kręgosłupa i łopatek, unoszenie ramion do góry czy ruchy głowy. Kiedy nieprawidłowo oddychasz, są one przeciążone ciągłym wykonywaniem nie swojej pracy.

Jeśli więc cierpisz na sztywność lub bóle w górnej części tułowia warto „przyjrzeć się” swojemu oddechowi. Ciągle powtarzający się nieprawidłowy wzorzec, nasz układ nerwowy bierze za normę, a napięte mięśnie oddechowe pomocnicze, jako sytuacje stresową!

Dlatego, tak ważne jest ćwiczenie prawidłowego, przeponowego, toru oddechu. Jak to zrobić? Przyjmujemy wygodną pozycje, następnie bierzemy spokojny wdech nosem kierując powietrze w dolną część klatki piersiowej, tak by żebra się uniosły i rozszerzyły, a następnie na wydechu „zamykamy” klatkę piersiową od dołu.

Dajcie znać jak Ci poszło i czy potrafisz prawidłowo oddychać!

Justyna Straszak

Zrób coś dla Siebie i MEDYTUJ !

Co można zrobić dla swojego zdrowia siedząc zamkniętym w domu?

Grać, czytać, sprzątać…ale też oczywiście medytować! Jest to świetny sposób, żeby na chwilę odetchnąć i przestać myśleć o problemach dnia codziennego.

W naszym zwariowanym świecie dobrze jest choć na chwilę zatrzymać się i zajrzeć w głąb siebie.

Medytacja, z łaciny „meditatio” oznacza „zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł”.

­Na codzień podczas wykonywania jakichkolwiek czynności, nie potrafimy się powstrzymać od napływu innych myśli, poświęćmy więc trochę czasu, aby wyciszyć swój umysł i zrobić coś dobrego dla siebie!

Nasze umysły i ciała są ze sobą nierozerwalnie związane, więc medytacja jest nie tylko ćwiczeniem umysłu, ale także ma wpływ na ciało. Nie powinniśmy praktykować medytacji, gdy nasze ciało jest przeciążone i  zmęczone. Najlepiej medytować, gdy jesteśmy rześcy rano po przebudzeniu lub po drzemce oraz w odpowiednim nastroju. Na początek wystarczy nawet 10 min sesji medytacyjnej! Bardzo ważne jest znalezienie odpowiedniego miejsca w którym chcemy praktykować. Powinno być dobrze przewietrzone i nikt nie powinnien nas w tym czasie rozpraszać.

W jakiej pozycji medytować?

Najlepiej, żeby samemu znaleźć najbardziej odpowiednią pozyję dla siebie. Powinna ona być wygodna i swobodna, ale jednocześnie powinna utrzymywać Cię w stanie przytomności i uważności.

Bardzo  popularna jest Siedmiopunktowa pozycja Wajroczany, czyli w skrócie: siad  z nogami skrzyżowanymi i stopami ułożonymi na przeciwległym udzie oraz wyprostowanymi plecami.

Najprostszą formą medytacji jest liczenie własnych oddechów. Wykonujemy równomiernie wdech – wydech i liczymy do 10 oddechów, następnie zaczynamy liczyć od początku. Inną formą medytacji jest obserwacja własnych myśli, podczas której pozwalamy na naturalny ich przepływ przez nas umysł i jesteśmy tylko ich obserwatorem, nie angażujemy się w proces myślenia.

Spróbuj już dziś i podziel się z nami spostrzeżeniami!

Natalia Śledziona